Szukaj na tym blogu

15 maja 2019

Przygód kilka ochroniarza Mirka.

128. Najszybsze ubieranie się.

Stanęła w drzwiach i oparła się o framugę. Znów ten normalny gest. Tak zwykle staje się w drzwiach, kiedy chce się komuś zająć tylko chwilkę. Niby nic w tym nadzwyczajnego, ale nie w momencie, kiedy dziewczyna jest na wpół naga. Opierała się o ramę drzwi górną połową ciała i głową. Trzymała boki białego swetra na samym dole w taki sposób, jakby próbowała się jeszcze bardziej zakryć, ale nie o to przecież chodziło. Na pewno nie oto.
W momencie, kiedy wyczuła, że posunęła się zbyt daleko, że za bardzo się schowała, rozchylała materiał w dwie strony. Robiła to niedbale, jakby od niechcenia, tak jakby zupełnie nieświadomie, przypadkiem. Z jej buzi na chwilę zniknął uśmiech. Nie wiem dlaczego. Potrząsnęła głową, a włosy zakryły jej twarz.
-Normalną, czy owocową? - zadała precyzujące pytanie.
Nim zebrałem się na jakąkolwiek odpowiedź, jeszcze raz zmierzyłem ją swoim głodnym spojrzeniem. Wyglądała jak nastolatka, jak podlotek, który jeszcze nie za bardzo wie w czym rzecz i co to takiego ten seks. Między delikatnie rozchylonymi połówkami sweterka dokładnie rysowały się jej piersi, a na dole pokryta niezbyt gęstym zarostem majaczyła wilgotna cipeczka.
-Owocową, - powiedziałem drżącym głosem.
Później znów zapadła chwila ciszy. To było takie zawieszenie między kolejnymi aktami tej, niesamowicie podniecającej, subtelnej gry. Niby miała robić mi tą herbatę, ale wyglądało na to, że nigdzie się specjalnie nie spieszy. Tak jakby nie to było w tym wszystkim najważniejsze. Z resztą sam już nie wiem. Może i było. Ja i tak miałem już kompletny mętlik w głowie i nie za bardzo wiedziałem, co się ze mną dzieje.
Weszła do środka. Teraz oparła się plecami o ścianę. Jej sylwetka mówiła do mnie: “No dobrze, jestem gotowa na wszystko, możesz mnie brać już teraz. Dam ci siebie w całości. Jestem twoja.” Stała pod tą ścianą jak zawstydzona uczennica w pokoju wychowawcy. Ugięła nieco kolana, opuszczając o jakieś pół metra całą swoją drobną, delikatną postać. Później chwyciła w garść cały dół tego białego sweterka, ścisnęła mocno i podciągnęła do góry, odsłaniając całą swoją oszałamiającą kobiecość.
Nie wytrzymałem i głęboko wciągnąłem powietzre. Musiała to zauważyć. Po prostu nie dało się tego w żaden sposób ukryć. Cały dygotałem, próbując zapanować na wszechogarniającym, potężnym podnieceniem.
Później stała się rzecz niepojęta, coś czego nie wziąłem w ogóle pod uwagę. A powinien. Z sąsiedniego pokoju dało się słyszeć jakieś dziwne, niepokojące odgłosy. W pierwszej chwili w ogóle nie wiedziałem, o co chodzi i, powiem szczerze, gdyby nie ona, pewnie doszłoby do atomowego przypału. Jej spojrzenie zmieniło się w przeciągu kilku sekund. Po odruchu zapinania swetra uświadomiłem sobie, że coś jest nie tak, że coś się święci.
-Szybko, ubierz się, - szepnęła stanowczo, - moja córka się obudziła.
Nie wiem, jak to się stało, chyba ona była o wiele bardziej przytomna ode mnie. W którymś momencie cisnęła w moją stronę ubrania. Od razu zorientowałem się, że spodnie są kompletnie mokre i będę wyglądał nieco dziwnie. Nie mówiąc już o tym, jak się będę w nich czuł. Tak, czy inaczej, nie miałem większego wyboru. Nie bacząc na to, gdzie w tej chwili mogą się znajdować moje slipy i skarpety, zacząłem zakładać na siebie to, co miałem.
Powiem wam szczerze, to chyba było najszybsze ubieranie się w moim życiu. Nie wiem dokładnie, ile to trwało ale na pewno nie dłużej niż dziesięć, piętnaście sekund. Dosłownie wskoczyłem w te ciuchy za jednym zamachem. Ledwie zdążyłem zapiąć pasek spodni, a mała stała już w drzwiach.

Teen tries to fit big cock in her mouth

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...