277. Jednym ruchem pozbawiłem ją tych majtek.
Nie czekając więc dłużej, jednym ruchem pozbawiłem ją tych skromnych majtek. Oczywiście gdyby mi w tym nie pomogła, pewnie nie dokonałbym tego tak szybko.
W pewnym momencie, aby wyjść na zewnątrz, musieliśmy przejść przez natryski. Następnie skierowaliśmy się do szatni. To było oczywiste, bo z tej łaźni i tak korzystaliśmy z tego względu, że trzeba było spłukać z siebie chlor, który pozostał po basenie. Chodziło o to, żeby nie śmierdzieć pół dnia jak skunks. Nie wiem, jak to się stało. Kurczę, nie potrafię określić, w którym momencie i jak dokładnie do tego doszło. Zdaje się, że doszło do tego wtedy, kiedy przemieszczaliśmy obok męskich natrysków.
W momencie, kiedy zobaczyłem, że nasz nauczyciel już wyszedł, nie bacząc na pozostałych, jakby w ogóle się nimi nie przejmując, wciągnąłem ją w to specyficzne miejsce. Tam było gorąco i parno. Ktoś wcześniej już korzystał. Zachowywałem się jak szaleniec. Nie bawiłem się w ceregiele, ale to było fajne.
Wciągnąłem ją od razu pod wodę. Niezłe, co? Przyznam, że trochę była zaskoczona, ale w sumie i tak bardzo zadowolona. Widać to było po jej uśmiechniętej buzi. Wciągnąłem ją pod najbliższy prysznic i szybko odkręciłem gorącą wodę. Miała mi nie uciec. Z góry zaczęły płynąć kaskady i spadać na nasze głowy. To było bardzo przyjemne. Byliśmy tacy spontaniczni.
Dziewczyna niby trochę się opierała, coś jakby protestowała, ale słysząc narastający doping reszty klasy, także coraz bardziej wciągała się w tą podniecającą zabawę. Chciałem dodać, że teraz nie było już podziału na damskie i męskie szatnie. Wszyscy wpakowali się do naszej, nawet dziewczyny i patrzyli, co z tego wyniknie. Większość pewnie myślała, że nic więcej nie będzie. No bo gdzieżby, seks w szkole, przy wszystkich? To nie do pomyślenia. Jednak tak mi się zdawało, że każdy miał cichą nadzieję, że jednak do czegoś dojdzie. Takie małe prywatne porno.
Najlepsze były miny tych największych klasowych łobuzów. Oni chyba w ogóle nie przypuszczali, że zdobędę się na coś takiego. Nie myśleli, że przelecę ją przy wszystkich. Cholera jasna no i tu się pomylili. Czasami tak bywa.
Najnormalniej w świecie szybkim ruchem ściągnąłem jej stanik. To nie było jakoś specjalnie trudne, a ja byłem już niesamowicie podniecony. Od razu rozległ się głos podziwu i zachwytu.
-Brawo Robert, Brawo! Bież ją!
“A co ja kurwa pies jakiś jestem, żebym ją brał?!” - pomyślałem. No ale tak oni gadali. Takie wtedy były realia.
Najlepsze było to co pod spodem. Laska miała dość duże jędrne cycki. Mój kuts zrobił się jeszcze bardziej sztywny i gruby.
-Brawo Robert, dawaj, nie przepuść jej!
“Uhu a co wy sobie myślicie, że teraz ją puszczę?! Nie doczekanie!”
-Dalej ściągnij jej majtki.
“No już ściągam. Nie denerwujcie się tak”.
Chcieli widowiska i trudno było im się dziwić.
-Cholera no dawaj. Ściągnij jej majtki.
“No to mamy ruchanko przy wszystkich. I co mała podoba ci się?”
Dziewczyna patrzyła na mnie nieco zaskoczona, ale po jej minie widać było, że chyba takiego wyniku tej rozgrywki tak naprawdę się spodziewała. No to trzeba było brnąć w to dalej. Nie czekając więc dłużej, jednym ruchem pozbawiłem ją tych skromnych majtek. Oczywiście gdyby mi w tym nie pomogła, pewnie nie dokonałbym tego tak szybko. Zdaje się, że ona chciała tego bardziej niż ja. Sama przestąpiła z nogi na nogę, pozwalając mi dokonać tego niecnego i podniecającego dzieła. No i stało się.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz