Szukaj na tym blogu

3 stycznia 2021

Projekt: "Przyszłość".

304. Podnieść pańskie libido.

-Zastrzyki, które pan dostanie za chwilę, mają wyrównać poziom synchronizacji, podnieść pańskie libido i poprawić sprawność fizyczną.


W tym samym momencie w mojej głowie pojawiły się kolejne pytania i jeszcze więcej niepokoju.
“Jakie zastrzyki??? Przecież nic takiego nie było w umowie! Przecież nikt o nich nic wcześniej nie mówił!”
Postanowiłem coś z tym zrobić, jakoś zareagować. 
-Zastrzyki? Przecież mówił pan, że z moim zdrowiem wszystko w porządku…
Mężczyzna jeszcze przez chwilę przeglądał dokumenty jakby nic nie usłyszał. Dopiero po jakimś czasie uniósł głowę. 
-No bo jest w porządku, - powiedział, - to z innego powodu.
“Z innego powodu? Kurde co oni kombinują?! Czym oni chcą mnie znowu faszerować? Przecież na nic takiego nie wyrażałem zgody!”
-No wie pan… czy to konieczne? - zadałem ostrożnie pytanie.
Uśmiechnął się znowu. Widać, że chciał mnie uspokoić za wszelką cenę. 
-To nic takiego, proszę pana. To seria zastrzyków mająca na celu wzmocnić pańską witalność. 
Podparłem się na rękach i podciągnąłem wyżej na swoim siedzisku. 
-Witalność? Po co podnosić moją witalność? - spytałem.
Wyraz twarzy faceta się zmienił. Jakby nieco spoważniał, ale wciąż zdawał się uśmiechać tak samo jak przedtem. 
-Och przepraszam, widocznie nikt panu o tym nie powiedział. Nasze komputery wyrzuciły pana z systemu. 
Byłem zdziwiony i to coraz bardziej. Wciąż nic nie rozumiałem, ale chciałem się dowiedzieć. 
-Jak to wyrzuciły mnie z systemu?  Czy była jakaś awaria?
-Och nie, nie było żadnej awarii, - odpowiedział mężczyzna. - Problem leży gdzie indziej. 
Spojrzałem na niego jeszcze bardziej zaskoczony.
-Gdzie indziej? To znaczy gdzie?
Facet pochylił się w moją stronę. Oparł się na łokciach i nieco przyciszonym głosem powiedział:
-Jak by to panu wyjaśnić… W panu. 
-Och co?! Jak to we mnie?! - spytałem. 
Skrzywił twarz. Właściwie jedną połowę. 
-Tak. Tak to można określić. Tylko niech pan nie bierze tego do siebie. Nie chciałem pana urazić. Nie w tym rzecz. Pańska obecna osobowość… rozumie pan… Nie nadąża… 
Poczułem, że robi mi się gorąco. Poprawiłem swoją tunikę i zadałem jeszcze jedno pytanie:
-Za czym nie nadąża? 
Odchrząknął. Także poprawił pozycję i odezwał się:
-Raczej za kim… To znaczy mówiąc najprościej, pańska świadomość… teraźniejsza świadomość nie nadąża za świadomością osoby, w którą się pan wcielił.
W mojej głowie wciąż było więcej pytań niż odpowiedzi. Patrzyłem na niego uważnie i zadałem kolejne pytanie.
-Jakie to ma znaczenie?  Przecież wszystko przebiegało dobrze, prawda? 
Mówiąc to wcale nie byłem pewny, czy jestem o tym całkowicie przekonany. 
W tym momencie uświadamiam sobie, że wraca mi pamięć. Przynajmniej częściowo zaczynałem przypominać sobie obrazy i zdarzenia z przeszłości. Do tej pory to wszystko mieszało się ze sobą i nie mogłem odróżnić jednego od drugiego. Teraz było trochę inaczej. Poszczególne obrazy i dźwięki segregowały się i tasowały zajmując odpowiednie pozycje w mojej świadomości. 
Czułem, że mój kutas robi się coraz bardziej sztywny i coraz mocniej domaga kolejnej porcji seksu. Domagał się tego teraz, w tej chwili. Czułem, że jest gruby, że pulsuje. Chciało mi się ruchać. 
Mężczyzna patrzył na mnie i mówił:
-Zastrzyki, które pan dostanie za chwilę, mają wyrównać poziom synchronizacji, podnieść pańskie libido i poprawić sprawność fizyczną.
Pochyliłem się na jeden bok i podparłem na ręku. Choć byłem coraz bardziej podniecony, starałem się zachowywać naturalnie, tak żeby on niczego się nie domyślił. 
-No wie pan, czy jest konieczne podnoszenie mojego libido? Czy nie jest ono już wystarczająco wysokie? No wie pan, biorąc pod uwagę to, co się tam działo? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...