Szukaj na tym blogu

20 marca 2021

Nieletnia.

1.  Jesteś nieletnia.


-Zośka, jesteś nieletnia. Nawet gdybym chciał, nie mógłbym sobie na to pozwolić. Co ty chcesz, żebym w więzieniu przez ciebie wylądował, smarkulo jedna.


Zosia miała szesnaście lat. Prawda, że piękny wiek? Poza tym niezwykły ewenement. Była ruda jak ogon lisa, drobnej budowy ciała, powiedziałbym, że wręcz chuda, niska i do tego piegowata. Można powiedzieć, że niezbyt ładna. Chociaż gusta są różne. Mnie na przykład się podobała. W sumie nie wiem dlaczego. O takie brzydkie kaczątko. 

Kiedy tak się zastanawiam to myślę sobie, że miała w sobie to coś. Była zadziorna jak diabli. Prawie zawsze dostawała to, czego chciała. Przynajmniej jeśli chodziło o mnie. Umiała owijać sobie facetów wokół małego palca. 

Przyjechała do nas na wakacje. Rozumiecie, taki podrzutek. Nasze rodziny się przyjaźniły. Tak się złożyło, że jej rodzice musieli wyjechać. Dwa miesiące za granicą. Nie mogli zabrać córki ze sobą. Trzeba było ją u kogoś zostawić. Padło na nas. Niby nic wielkiego, była przecież prawie dorosła. Przynajmniej za taką się uważała. Tak czy inaczej, nie trzeba było jej niańczyć. Większość czasu spędzała z rówieśnikami albo grała na komputerze. 

Nie zmieniało to faktu, że ta małolata rządziła się u nas jak chciała. Brała z lodówki to na co akurat miała ochotę. Nasze szafy spenetrowała w ciągi jednego dnia. Potrafiła założyć moją koszulkę i chodzić w niej cały dzień. Czasami trudno było jej usiedzieć w jednym miejscu. Powiem szczerze, że miała wtedy bardzo zwariowane pomysły. Zaczynałem się obawiać, że może wymyślić coś, co przerośnie moje najśmielsze oczekiwania. No i oczywiście stało się.

Któregoś dnia, kiedy wszedłem do jej pokoju czekała mnie nie lada niespodzianka. Ubzdurała sobie, że zwali mi konia. Trudno w to uwierzyć, a jednak. Podobno założyła się z koleżankami, że tego niecnego czynu dokona i było jej wszystko jedno, z jakim mężczyzną to zrobi. 

Pomyślałem sobie, że chyba zwariowała. Nawet chciałem sprawdzić jej temperaturę, czy aby na pewno nie ma gorączki. 

-Nie! - powiedziałem stanowczo i zaplotłem ręce na klatce piersiowej, co miało oznaczać moją nieprzejednaną postawę.

Oczywiście jak mogłem się spodziewać, to nie pomogło. Uklękła na łóżku, złożyła dłonie jak do modlitwy i wpatrywała się we mnie jak w obraz.

“No laskę chyba pogięło”, - pomyślałem sobie, ale moje podniecenie gwałtownie zaczęło rosnąć. 

-No Roman, co ci szkodzi. Tobie będzie dobrze a ja będę kwita z kumpelami. 

-No kurczę, nie.

-Roman nie żartuj. Jak ja teraz będę wyglądać?

-Nie wiem. Trzeba było się nie zakładać.

-Ale…

-Powiedziałem, nie. 

-Aśka powiedziała, że już to robiła i że to łatwizna. No weź,  co ci szkodzi…

Nie miała na nogach butów i skarpetek, a jej stopy jak zwykle były brudne, co jeszcze bardziej mnie zirytowało. Poza tym ta chuda szczapa ubrana była w obcisłą bluzkę bez rękawów i dżinsową spódniczkę. Pod tym jej całym ubraniem nie było widać ani porządnych cycków, anni zarysów jakiegokolwiek babskiego tyłka, a jednak ta mała cholera bardzo mnie podniecała. Zaczynało wirować mi w głowie. Sam nie wiem dlaczego. Kutas w moich spodniach mimo wszystko wyprężył się, a ona w jakiś przedziwny sposób o tym już wiedziała.

-Jeśli myślisz, że zdołasz mnie namówić na coś takiego to chyba zwariowałaś? 

-Ale Roman…

-Zośka, jesteś nieletnia. Nawet gdybym chciał, nie mógłbym sobie na to pozwolić. Co ty chcesz, żebym w więzieniu przez ciebie wylądował, smarkulo jedna.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...