374. Siedział w niej po same jaja.
Z wielkim trudem udało mi się cofnąć biodra. Okazało się, że mój fiut siedział w niej po same jaja. Nie wyobrażałem sobie, że to w ogóle możliwe, ale bez dwóch zdań tak było. Mój tors pokrywał pot.
Zrobiłem kolejny krok. Czułem, że stoję nad przepaścią, że jestem na granicy wytrzymałości, że to już koniec, że więcej nie dam rady. Miałem wrażenie, że nie będę w stanie pójść dalej. Dyszałem ciężko. Moje serce waliło jak oszalałe. Nie byłem w stanie nad nim zapanować.
Patrzyłem na nią błędnymi oczami. Napotkałem jej wzrok. Jej błękitne tęczówki jakby zasnuły się mgłą, ale wpatrywały się we mnie z uwagą, w napięciu. Wiedziałem, że ona zdaje sobie sprawę co chcę zrobić. Wiedziałem, że ona tego bardzo chce.
Dałem sobie jeszcze jedną krótką chwilę. Starałem się nie myśleć o tym co się dzieje, o tym w jak przepięknej i podniecającej sytuacji się teraz znajduję. Starałem się myśleć o rzeczach przyziemnych i obojętnych. Miałem nadzieję, że to sprawi, iż moje napięcie nieco spadnie i będę mógł dokonać tego co zmierzam.
Jeszcze dwa kroki. Zatrzymaliśmy się na krawędzi regału. Z ulgą posadziłem ją na gładkiej powierzchni. Pod spodem był jakiś miękki materiał. Nie miałem pojęcia co to jest, ale było dość wygodne. Ruchem dłoni odgarnąłem pozostałe ubrania, by zrobić sobie miejsce.
Cały czas w niej byłem, ale teraz jej ciężar opierał się na półce. Czułem rozpierającą mnie radość. Udało się. Miałem wrażenie, że dokonałem wielkiego wyczynu.
Kolejny ruch. Spokojnie i z premedytacją położyłem ją na tej drewnianej półce. Pachniała płytą wiórową. Nie przeszkadzało mi to. Zdawało mi się, ze to jest najwspanialsze łoże, jakie mogłem sobie wyobrazić.
Jej reakcja pobudzała mnie jeszcze bardziej. Poddawała się mim ruchom bez najmniejszego oporu. Wiedziała co będę robił. Oparła plecy na gładkiej powierzchni, a później głowę. Patrzyła na mnie. Uśmiechała się słodko. Napawałem się widokiem jej błękitnych dużych oczu. Było cudownie.
Jej cipka kurczyła się jakby nieco mniej. Dało mi to chwilę wytchnienia. Zebrałem siły przed kolejnym atakiem. Przegrupowałem się i uspokoiłem. Wiedziałem, że nie jest to takie trudne.
Kolejny ruch. Wyprostowałem plecy i odchyliłem się od niej. Mój wielki kutas wciąż w niej siedział. Kiedy zmieniał się kąt nachylenia, miałem wrażenie, że coś w nim trzeszczy. Był napięty do granic wytrzymałości i wcale nie chciał zwiotczeć.
Następne posunięcie. Położyłem dłonie na jej kolanach i powoli je rozchyliłem. Jej buzia była rozpromieniona. Nie stawiała żadnego oporu. Po chwili zamrugała do mnie samymi oczami na znak, że mogę zaczynać.
Jej cipka znowu zaczęła się mocno kurczyć i pulsować. Znowu pojawiło się intensywne uczucie podniecenia. Myślałem, że muszę to zrobić, bo po to tu jestem. Muszę przejść ostro do rzeczy, bo ona tego ode mnie oczekuje.
Z wielkim trudem udało mi się cofnąć biodra. Okazało się, że mój fiut siedział w niej po same jaja. Nie wyobrażałem sobie, że to w ogóle możliwe, ale bez dwóch zdań tak było. Mój tors pokrywał pot. Drobniutkie kropelki tu i ówdzie łączyły się w większe skupiska i strużki. Całe podbrzusze, moje i jej lepiło się od wydzielin. Kiedy się odchylałem słychać było mokry odgłos odklejania. To nie był tylko pot, ale też to, co się wydostało z jej cipki. W powietrzu rozszedł się intensywny słodko kwaśny zapach.
Moje jaja do tej pory przyciśnięte przez jej pośladki teraz oderwały się i bezwładnie opadły do dołu. To niesamowite uczucie. Czułem, że wzbiera we mnie gigantyczna chuć.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz