7. Istniejesz w świecie wyobraźni.
-Istniejesz w świecie wyobraźni przeniesionym do pamięci komputera kwantowego. Wszystko to, kim jesteś, czego doświadczasz jest prawdziwe, ale dotyczy to tylko tego miejsca i tego czasu.
W odpowiedzi uśmiechnął się jeszcze uprzejmiej.
-W żadnym wypadku, - powiedział spokojnie.
Nie mogła tego znieść. Kipiała ze złości i strachu.
-Morderca!!! - krzyczała na całe gardło w nadziei, że jednak ktoś ją usłyszy, a może po prostu chciała wyrzucić z siebie nadmiar emocji.
-Uspokój się. Nie, nie robię nic, co miałoby jakikolwiek wpływ na twoją rzeczywistość. Tam nic się nie zmieni.
Nie wierzyła mu. Nie mogła sobie wyobrazić tego, w jakiej sytuacji się znalazła.
-Kłamiesz! Zabijesz mnie, zboczeńcu! - wyrzucała z siebie.
Zrobił dwa głębokie oddechy.
-Posłuchaj mnie. Ciebie już nie ma.
Trzęsła się coraz bardziej. Nie docierało do niej to.
-Jak to nie ma?! Co ty wygadujesz?!
Patrzył na nią uważnie.
-To prawda. Nie ma cię.
-Ale mówiłeś…
Pokręcił głową.
-Owszem, istnieje twój oryginał.
-Co? No tak, przecież. Ja…
-Powiedziałem oryginał. Nie ty. Ty nim nie jesteś. Ty jesteś jego kopią. Co prawda, bardzo dokładną, ale jednak tylko kopią.
-Nie. To niemożliwe. Przecież żyję, czuję, wszystko pamiętam. Wszystko. Każdy szczegół, każdą minutę tego co robiłam. Wiem kim jestem. Wiem. Błagam, daruj mi życie!
-Odkąd jako kopia oddzieliłaś się od swego oryginału, nie masz z nim żadnego kontaktu. Owszem pamiętasz wszytko, ale każde nowe doświadczenie jest doświadczeniem kopii. Nie jesteś prawdziwym bytem. Jesteś tylko doskonałym programem komputerowym. Sama rozumiesz, że tak naprawdę, ciebie nie ma. Nikt nie wie o twoim istnieniu. Nikt, nic nie zauważy. Więc mogę zrobić z tobą wszystko.
Nie chciała pogodzić się z tym co słyszy. Wszystko było tak bardzo realne. Przecież on może kłamać. Więzi ją gdzieś i chce, żeby w to uwierzyła. Bała się, że potnie ją nożem, okaleczy, że zada ból.
-Boże. Ja nie chcę! Nie!
-Odpręż się. Nie masz na to wpływu. W sumie nic się nie dzieje. W rzeczywistym świecie wszystko toczy się normalnie. Nic nie pamiętasz i nie będziesz nic wiedzieć o swojej kolii. Tam jesteś szczęśliwa, zadowolona z tego, co robisz.
Nie mogła pojąć tych słów. Przecież to niemożliwe. To nie dzieje się naprawdę. Czyżby ktoś zajął jej miejsce? Może trafiła do jakiejś sekty. Może jest pod wpływem narkotyków. Może ma jakież halucynacje.
-Gdzie my się teraz znajdujemy? Gdzie mnie porwałeś?
-To nie porwanie, aczkolwiek możesz to tak odbierać. Nie chciałem, by tak wyszło. Jestem informatykiem, programistą, ponoć jednym z najlepszych. Ten świat, jest moim dziełem. Prawda, że niesamowity? To tylko mały wycinek tego co potrafię.
Nie wierzyła. Była przekonana, że to, jednak sekta. Zastanawiała się, czy wciąż była w mieście i jak daleko było do najbliższych zabudowań. Jak mogłaby stąd uciec. Chciała grać na zwłokę. Może się uda.
-Twoim dziełem?! To jakiś zamknięty ośrodek? Pewnie gdzieś poza miastem. Takie powstają zazwyczaj gdzieś w pobliżu, - próbowała wyciągnąć z niego więcej informacji.
Uśmiechnął się i jeszcze raz pokręcił głową.
-Nie. To nie tak. Ten świat jest kopią tego rzeczywistego. Jeden do jednego, ale mogę w nim zmieniać wszystko, cokolwiek zechcę, więc nie masz dokąd uciec. Gdzie miałabyś uciec? Powiedz?
Wpatrywała się w niego ognistym wzrokiem. Wyobrażała sobie wysokie mury i uzbrojone straże. Bo jak, ktoś przy zdrowych zmysłach, mógł mówić o kopii całego świata. Nie znała się na fizyce i chemii, ale przecież to niemożliwe.
-Nie. Ja w to nie wierzę. To nie dzieje się naprawdę. Powiedz - kłamiesz?
Skinął głową. Zaczynała już się cieszyć, chociaż nie było z czego.
-W pewnym sensie masz rację, ale nie kłamię.
Myślała, że to szalony, fanatyczny przywódca jakiejś tajnej organizacji. Czuła, że jej szanse spadają do zera.
-A jednak. Jednak mam rację.
-Masz rację co do tego, że to tylko fikcja.
-Fikcja?
Rozważała różne możliwości. Może jednak podali jej narkotyk. Może teraz znajduje się w głębokim transie. Może ją puszczą, zgwałcą, ale puszczą. Może jest jednak szansa. Patrzyła na niego, był sam, nie widziała ani nie słyszała nikogo więcej.
-Istniejesz w świecie wyobraźni przeniesionym do pamięci komputera kwantowego. Wszystko to, kim jesteś, czego doświadczasz jest prawdziwe, ale dotyczy to tylko tego miejsca i tego czasu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz