23. Świeże doświadczenie.
Tadeusz jedną dłonią walił sobie konia, a drugą pieścił jej cipeczkę. Czół jej miękkość, mokry zarost, czuł jak kurczyła się rytmicznie. Było to dla niego nowe, świeże doświadczenie.
Dopiero teraz otworzyła oczy. Jej piesi jeszcze falowały, unosząc się i opadając. Dłońmi rozchyliła swoją szparkę. Gęsty płyn powoli wlał się do środka. Uśmiechnęła się, widać było, że jest bardzo zadowolona.
-Och, cudownie mnie spryskałeś Tadeuszu! - westchnęła.
Powoli rozprowadzała spermę po swoim ciele. Była zachwycona. Zaczęła wzdychać i pojękiwać.
-Och Tadziu, jaki słodki masaż, jaka wspaniała emulsja, och, och! - nie mogła się nacieszyć.
Włożyła dwa paluszki w swoją jeszcze gorącą szparkę i wierciła nimi na wszystkie strony. Stał i patrzył oniemiały, zahipnotyzowany i zachwycony. Dla niego także było to wielkie przeżycie.
-Co ty robisz?! - spytał skołowany. Nie oczekiwał chyba jednak odpowiedzi.
Dlatego ona milczała rumieniąc się delikatnie. Zrozumiał tylko, że ona jeszcze raz doprowadza się do orgazmu.
-Och, Kasiu, jesteś niesamowita! - jęknął a jego podniecenie szybko zaczęło rosnąć.
Patrzył jak jej cipka ożywa jeszcze raz. Cała umazana w lepkim nasieniu, śliska pulsowała i kurczyła się, jakby była żywa. Podobało mu się to.
-Uuuch, jak mi dobrze, uuuch! -dyszała.
Przechyliła głowę na bok i wpatrywała się w niego z zachętą. Jedną dłonią gładziła brzuch i pępek, a drugą okolicę swojej muszelki. Nie miała zamiaru jeszcze kończyć.
Spojrzał na swoje krocze jego ogon ponownie zaczął się unosić. Wiedział, że za chwilę znaczenie się od nowa.
-Och Tadziu, Tadziu, mężczyzno mojego życia! - wyrzucała z siebie namiętne westchnienia.
Opuściła powieki, pozostawiając same szparki, a jej źrenice zrobiły się duże. Muskała wargami swoje ramiona. Obie dłonie powędrowały do szparki. Ułożyła je po bokach i masowała wzgórek. Zaciskała, to znów rozchylała swoją bułeczkę. Tadeusz chwycił się za pośladki, a jego penis stał już na baczność jak prawdziwy żołnierz.
-Och, Kasiu, jesteś jeszcze piękniejsza niż kiedyś! Cudownie się bawisz, och uwielbiam to!
Nagle jej cipką szarpnął potężny skurcz, jej uda w jednej chwili zwarły się.
-Och, oooch, ooooooch!!! - jęczała.
Po kilkunastu sekundach doszła do siebie i ponownie rozchyliła swoje nogi. Patrzyła na jego sztywnego i grubego kutasa. W jej spojrzeniu było olbrzymie podniecenie i porządnie.
-Tadek, nigdy o tobie nie zapomniałam, zawsze miałam cię w pamięci. Zawsze miałam w pamięci tą naszą ostatnią noc na molo, och Tadeuszu, Tadeuszu!
Przejechała delikatnie językiem po uchylonych ustach. Jedną dłonią gładziła piersi, a drugą wewnętrzną stronę ud. Jej szparka wciąż pulsowała, łechtaczka wystawała do góry i połyskując soczystą czerwienią. Mężczyzna nie wytrzymał, chwycił za drżącego z podniecenia penisa i zaczął wykonywać posuwiste ruchy.
-Och, Kasiu, Kasiu, cudowna jesteś! - jęczał.
Zakryła dłońmi swoją jaskinię, a obydwa palce wskazujące wjechały do środka. Zginała je i prostowała, maczając z gęstej wydzielinie.
-Zbliż się, - poprosiła.
Podszedł do niej bardzo blisko. Wzięła go za nadgarstek i skierowała jego rękę w swoje krocze. Rozłożyła jego palce i całą dłoń docisnęła do swojego wzgórka.
-Och! - jęknęła, unosząc biodra do góry.
Tadeusz jedną dłonią walił sobie konia, a drugą pieścił jej cipeczkę. Czół jej miękkość, mokry zarost, czuł jak kurczyła się rytmicznie. Było to dla niego nowe, świeże doświadczenie.
Rozłożyła się całkowicie na stole. Jej ramiona raz opadały na zimny blat, to znów unosiły się. Rozczesywała włosy, wpatrując się w niego na wpółotwartymi oczami.
-Och, Tadziu, Tadziu kochany! - wzdychała.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz