17. Zrobiłem to przy niej.
“Och Boże, zrobiłem to się przy niej! Przy Teresie. Ale zemnie świnia! Jak tak można! Och, och jeszcze trochę poleciało. Och co ja zrobiłem?!”. To było słodkie, niesłychanie rozbrajające i krępujące, ale na bardzo długo zapadło mi w pamięć.
No i się stało. Byłem w raju. Ona tylko pokiwała głową. Woda była taka ciepła i tak niesamowicie przyjemna, a ona tak blisko mnie. No i, czego nie dało się ukryć, byłem tak bardzo podniecony, że ledwie trzymałem się w posadach. Nie ma się co dziwić, to były moje pierwsze kroki w dziedzinie erotyki. W tej chwili wszystko wydawało się nią przesycone. Niby wiedziałem jak się zachować, tak mi się przynajmniej zadawało, ale tak naprawdę paraliżował mnie potworny strach i niepewność. To było wyzwanie. Poważniejsze niż nauka tańca. Pierwszy raz w swoim życiu miałem dziewczynę tak blisko siebie. Mogłem jej dotykać i nikt nic nie mówił. Bo przecież tylko uczyłem ją pływać. Bezkarnie, niewinnie i tak bardzo lubieżnie. Mało serce mi nie stanęło, ale nic się nie działo. Świat się nie zawalił, nie bo nie spadło do moich stóp. Poza moim podnieceniem, które cały czas utrzymywało się na bardzo wysokim poziomie, wszystko było tak jak wcześniej.
Zachęcałem, aby się zanurzyła w całości, ale ona się bała.
-Teresa, to konieczne. Inaczej nie nauczę cię pływać. Zresztą naprawdę nie masz się czego bać. Jestem przy tobie i cały czas cię trzymam.
Po moich słowach powoli usiadła w wodzie. Na szczęście tu nie było głęboko. Kiedy przyklękła, wartki nurt obmywał jej piersi. Jej drobne ciało wydawało się jeszcze delikatniejsze niż wcześniej. Poza tym nadal nic się nie działo. Zanosiło się na normalną lekcję pływania. Nic nie wskazywało na to co za chwilę się stanie.
Dopiero kiedy się wynurzyła, doznałem niebiańskiego olśnienia. Aż dech mi zaparło. Nie mogłem wydusić z siebie ani słowa. Jej biała cienka bluzeczka pod wpływem wilgoci zrobiła się przezroczysta. Doskonale było widać jej nieduże, ale jędrne cycuszki i te dziwnie nieproporcjonalnie wielkie brodawki no i oczywiście sztywne i twarde sutki. Może to dziwne, ale przez krótką chwilę zastanawiam się, jakie będzie miała cycki kiedy dorośnie, jak się ukształtują.
“Hmmm… moja starsza siostra ma wielkie jak dzbany, - myślałem, - “ale nigdy nie wiadomo. Dziewczyny mają różne”.
Patrzyłem i patrzyłem, a ona nie reagowała. Nagle spiąłem się w sobie. Coś szarpnęło dolną połową mojego ciała. Wtedy nie umiałem sobie wyjaśnić co się ze mną dzieje. Zresztą może nie chciałem. Zrobiło mi się niesamowicie przyjemnie i po chwili zdałem sobie sprawę, że właśnie spuściłem się w gacie.
“Och Boże, zrobiłem to przy niej! Przy Teresie. Ale zemnie świnia! Jak tak można! Och, och jeszcze trochę poleciało. Och co ja zrobiłem?!”. To było słodkie, niesłychanie rozbrajające i krępujące, ale na bardzo długo zapadło mi w pamięć.
Znów wydawało mi się, że to koniec świata. Jednak ona wcale tego nie zauważyła. Może nie chciała. Patrzyłem na nią podejrzliwie. Gdybym umiał, pewnie bym się zaczerwienił. Tak naprawdę podświadomie byłem z siebie bardzo zadowolony. Czułem, że chcę to powtórzyć. Nie umiałem tego nazwać, ale chciałem, aby ona to widziała. Przez jakiś czas jeszcze stałem tak jak słup soli. Bałem się poruszyć w obawie, że nasienie jednak wypłynie. Z drugiej strony nie wydawało mi się, aby czegokolwiek się domyślała.
Muszę przyznać, że ta sytuacja była dziwna i okropnie mecząca. Co oni zmieniało faktu, że doprowadzała mnie do szaleństwa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz