Szukaj na tym blogu

15 marca 2022

Teresa.

25. Uczyła nas dorosłości.


To było przeżycie, którego nie można kupić za żadne pieniądze. Mimo że taka młoda, miała przecież dopiero trzynaście lat, zachowywała się, jakby była bardziej dorosła od nas. Fakt, to my byliśmy gówniarzami, szczylami, którzy o niczym nie mają pojęcia i tylko potrafią się mądrzyć. Ona była inna. Ta dziewczyna uczyła nas dorosłości w sposób bardzo nietypowy. Wprowadzała nas w ten nieznany świat, świat seksu i erotyki. 


Cisza. W pierwszym momencie nic się nie stało. Dopiero po chwili zobaczyłem zdumione oczy Pawła a później Piotra. Gdyby moja fujara spoczywała płasko na brzuchu, to może jakoś by to uszło bez większego efektu dodanego. Rozumiecie plaża nudystów i tak dalej, chociaż wtedy u nas nikt o tym nie słyszał, ale nie, kurwa, mój kutas wyskoczył spod slipów jak sprężyna. Pewnie było mu za zimno albo za gorąco. Albo znudziło mu się tam siedzieć. Tyle wrażeń jednego dnia. Chuj go wie. Stanął na baczność jak żołnierz poborowy wezwany do raportu i nic nie mogłem na to poradzić. 

Muszę powiedzieć, nie chwaląc się, że mimo mojego młodego wieku wcale nie był taki mały. Nie powiem, zwykle to był powód do dumy przed kolegami, ale nie teraz. Teraz kiedy patrzyła na mnie dziewczyna, goła dziewczyna to było co innego. Tak mi się przynajmniej zdawało. Wiem, że było to głupie, ale wtedy tak naprawdę myślałem. O seksie myślałem zupełnie inaczej niż teraz. Byłem przekonany, że ona dostanie przynajmniej zawału. Byłem przekonany, że kiedy mnie już tak zobaczyła, to będzie koniec świata, że kompletnie się wystraszy i zacznie krzyczeć na całe gardło. Była przecież sama a my trzej. Miała prawo się bać. Jednak nic. Nic z tych rzeczy się nie stało. Patrzyła tylko na mnie i to zupełnie obojętnie. Patrzyła tak, jakby widziała mnie tak częściej.  Patrzyła, jakby widziała mnie jeszcze wczoraj czy godzinę temu z gołym sterczącym fiutem na wierzchu. 

-No tak, - powiedziała spokojnie, - w sumie nie o to mi chodziło, ale tak też może być. 

To moi bracia byli w szoku, a nie ona. Ze zdziwienia otworzyli usta i przez dłuższą chwilę nie byli w stanie ich zamknąć. Teraz stała się rzecz, która ich kompletnie dobiła. Nie byli na to przygotowani. Ta młoda ładna dziewczyna uśmiechnęła się tylko i powiedziała: 

-No, na co czekacie? Wy też tak zróbcie. Wasze majtki też powinny wyschnąć, prawda? Nie chcecie chyba zamoczyć sobie spodni. To wygląda paskudnie, tak jakbyście się zsikali.  No już, rozbierajcie się!  

Teraz jak sobie o tym myślę, to wydaje mi się, że ona chciała mnie uchronić przed ich głupimi docinakami i naśmiewaniem się. No tak czy inaczej, reakcja była natychmiastowa. 

-Iiiii, eeee, ale, - wyrwało się Piotrkowi, - my??? Mamy zdjąć slipy???

Popatrzyła na niego i uśmiechnęła się przekornie, cmoknęła dwa razy i dodała:  

-Nooo… Dlaczego nie?

Jej usta lekko drżały, a w policzkach pojawiły się te dwa urocze dołeczki. Przez chwilę zdawało mi się, że widziałem tam coś jeszcze. Jakiś błysk w oczach. Młodszy brat węszył jakiś podstęp. 

-Nooo, eee,  ale…  

To było przeżycie, którego nie można kupić za żadne pieniądze. Mimo że taka młoda, miała przecież dopiero trzynaście lat, zachowywała się, jakby była bardziej dorosła od nas. Fakt, to my byliśmy gówniarzami, szczylami, którzy o niczym nie mają pojęcia i tylko potrafią się mądrzyć. Ona była inna. Ta dziewczyna uczyła nas dorosłości w sposób bardzo nietypowy. Wprowadzała nas w ten nieznany świat, świat seksu i erotyki. No ale wtedy tak tego tak nie nazywaliśmy. W tym wypadku mój wybryk w świetle tego co się stało, wydawał się całkiem trafiony i normalny. 

-No a dalszego nie, - odezwała się, - zobacz, przecież tu nikogo nie ma. Jesteśmy sami. Nikt cię nie będzie widział. 

-Eeee… no wiesz… 

-Ściągaj te gacie! - zawyrokowała. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...