19. Doskonale wyczuwam twoje podniecenie.
-Rozumiem... czyli... wiesz, jaki rodzaj pieszczot sprawia mi największą przyjemność?
Patrzyła mu w oczy, a na jej twarzy widniał ten sam co wcześniej, łagodny uśmiech.
-Oczywiście, że tak. Doskonale wyczuwam twoje podniecenie. Poza tym bardzo szybko się uczę i zapamiętuję twoje preferencje.
Zrobiła to, a on, w tym samym czasie, wyjął sterczącego kutasa i wcisnął między jej uda. Absolutnie nie była zaskoczona. Od razu ścisnęła go nogami. Facet wykorzystał nadarzającą się okazję w sposób perfekcyjny. Od spodu znajdowały się majtki, które dodatkowo stymulowały jego napęczniałe narzędzie. Nie zwlekając, chwycił ją za biodra i zaczął poruszać tyłkiem. Jego kutas z od dołu ocierał się o bieliznę, a od góry o jej wilgotną szparkę, która coraz bardziej się otwierała i rozszerzała. Całą długością penisa jeździł po jej muszelce. W pewnym momencie wycofał się i raptownie wpakował do jej gorącego wnętrza.
Stęknęła cicho i pochyliła się jeszcze bardziej. Facet sapał z zadowoleniem:
-Oooo taaak... to jest to, co lubię... o taaaak... zawsze chętna, zawsze dostępna, zawsze mokra, zawsze podniecona... Och mała, nawet sobie nie wyobrażasz, jak mi jest z tobą dobrze. Już wiem, że będę z tobą szczęśliwy... żadnych narzekań, cichych dni, żadnego bólu głowy... kiedy tylko chcę, to biorę.
Posuwał ją równo i miarowo. Tempo dopasowywał tylko do siebie, nie musiał się martwić o jej odczucia a tym bardziej uczucia, bo przecież ich nie miała, przecież była tylko lalką. Stuprocentowa satysfakcja bez jakichkolwiek konsekwencji wymagań.
W pewnym momencie, zaskoczony, zwrócił się do niej:
-Czy mi się wydaje, czy ty rzeczywiście jesteś podniecona?
Lalka, nie zmieniając pozycji, odpowiedziała:
-Mam taki program. Jeżeli chcesz, to możemy to zmienić.
Nie mógł uwierzyć w to, co usłyszał.
-Nie, nie chcę. To znaczy, że nie odczuwasz żadnego podniecenia, żadnego pobudzenia?
-Jestem tylko cybernetycznym organizm. Nie odczuwam podniecenia tak samo jak ty. Mam szereg sensorów, które rejestrują parametry twojego organizmu. Na tej podstawie symuluję podniecenie. Wrażenia, jakich doznajesz, mają informować twój mózg, że kochasz się z normalną kobietą, dlatego będzie trudno pogodzić ci się z faktem, że współżyjesz z robotem.
Mimo szybko narastającego podniecenia wzbudziła jego ciekawość.
-Możesz mi powiedzieć, jakie to parametry?
Spojrzała na niego, uśmiechnęła się i spokojnie wytłumaczyła:
-Naprawdę cię to interesuje? Tętno, ciśnienie krwi, temperatura ciała, oddech, praca serca...
Teraz to on się uśmiechnął. Był zafascynowany.
-Nieźle... czyli jesteś jak wykrywacz kłamstw...
Jej twarzy nie wyrażała zaskoczenia jego naiwnymi pytaniami.
-Potrafię stwierdzić, czy kłamiesz, ale to nie to samo.
-Czyli, jeśli dobrze rozumiem, wiesz, co czuję w danej chwili i do tego odpowiednio dostosowujesz własne reakcje, - chciał doprecyzować własne wątpliwości.
Pokiwała głową i jeszcze raz się uśmiechnęła.
-Tak. Wszystko dla twojej przyjemności.
Wyszczerzył zęby w szerokim uśmiechu.
-Aha... czyli, doskonale wiesz, kiedy dostaję orgazmu, tak?!
Skinęła.
-Rozumiem... czyli... wiesz, jaki rodzaj pieszczot sprawia mi największą przyjemność?
Patrzyła mu w oczy, a na jej twarzy widniał ten sam co wcześniej, łagodny uśmiech.
-Oczywiście, że tak. Doskonale wyczuwam twoje podniecenie. Poza tym bardzo szybko się uczę i zapamiętuję twoje preferencje.
Coś było jedno nie tak. Miał nieodparte wrażenie, że nie mówi mu prawdy.
-Naprawdę... czujesz?
Wciąż się uśmiechała, zdawała się być niewzruszona.
-Tak. Rejestruję zarówno twoje, jak i moje własne doznania i w ten sposób dobieram program pieszczot.
Czuł, że za chwilę ją przyłapie. Nie wiedział tylko na czym.
-Chcesz powiedzieć, że nie są one spontaniczne?
-Spontaniczne? Jestem maszyną stworzoną po to, by sprawiać ci jak najwięcej przyjemności. Spontaniczność jest poza zasięgiem mojego oprogramowania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz