13. FULL OPCJA
-No wie pan… FULL OPCJA to pełna autonomia, bez jakiejkolwiek konieczności ingerowania w oprogramowanie. Uczy się na swoich błędach i sama podejmuje decyzje. Wszystko po to, żeby jak najbardziej poznać pana preferencje, nie tylko seksualne, ale także i życiowe i by muc spełniać pana najskrytsze marzenia i pragnienia. Tak by był pan w stu procentach zadowolony. Jednak w każdym momencie jest ona pod pana całkowitą kontrolą. W razie jakiegokolwiek błędu czy awarii może pan przejąć kontrolę bezpośrednio przy użyciu pilota.
Jego krasomówca z zadowoleniem pokiwał głową. Oto mu chodziło. Teraz mógł mu zaoferować nie tylko lalkę, ale też i cały zestaw akcesoriów do niej.
-Tak, proszę pana. Najprościej tak można byłoby tak to określić. Ta lalka zachowuje się i reaguje jak normalna, żywa kobieta. Będzie pan zaskoczony, jak doskonale to robi.
Mężczyzna patrzył na niego z przymrużonymi, pełnymi niedowierzania oczami. W jego umyśle rodziły się już najróżniejsze, najbardziej wyuzdane scenariusze na spędzenie wolnego czasu z tak śliczną istotą. Miał jednak pewne obawy. Wydawało się, że sprzedawca w swoich superlatywach nieco przesadził.
-To fantastyczne, ale… wie pan… ja nie chcę żywej kobiety. Przyszedłem tutaj po zabawkę. Gdybym chciał żywą kobietę, skorzystałbym bym z burdelu. Z żywymi ludźmi, jak by to określić, są problemy… Rozumie nie pan?
Sprzedawca, poczuł się urażony, ale w żaden sposób nie dał tego po sobie poznać, pomyślał tylko: “co za dupek pieprzony, oferuję mu produkt najwyższej jakości, a on chce dmuchanego manekina”. Tak czy inaczej, okazał się być prawdziwym fachowcem. Widać było, że na wszystkie krytyczne argumenty jest doskonale przygotowany. Na ten też.
-Proszę się nie obawiać. Nasz producent skopiował tylko te cechy lidzkiej osobowości, które są niezbędne do zapewnienia panu jak największego komfortu z użytkowania. Tylko seks i wszystko to, co jest z nim związane. Żadnego narzekania i zbędnego gadania, że głowa boli. Same dobre rzeczy. Rozumie pan, co mam na myśli?
Klient patrzył na niego, jakby czół, że jednak wygrał los na loterii, że za chwilę dowie się czegoś niezwykłego. Miał dość pieniędzy, ale należał do tych, którzy oczekują, że sklep zaoferuje im więcej za tę samą cenę.
-Co ona potrafi… no wie pan, oprócz tego, co powinna?
Sprzedawca spojrzał na niego krytycznie. Miał pewne obawy, że znów może zmienić zdanie.
-Chwileczkę, niech pan poczeka, sprawdzę, - odezwał się opanowanym głosem.
Wyciągnął z kieszeni mały, podręczny komputer i zeskanował kod z pudełka, a po chwili jego usta rozszerzyły się w serdecznym uśmiechu. To był strzał w dziesiątkę. Teraz miał gościa w garści.
-Proszę pana, wybrał pan naprawdę wyjątkowy egzemplarz. To FULL OPCJA.
-Full opcja? Co to takiego? - spytał zaskoczony.
-No wie pan… FULL OPCJA to pełna autonomia, bez jakiejkolwiek konieczności ingerowania w oprogramowanie. Uczy się na swoich błędach i sama podejmuje decyzje. Wszystko po to, żeby jak najbardziej poznać pana preferencje, nie tylko seksualne, ale także i życiowe i by muc spełniać pana najskrytsze marzenia i pragnienia. Tak by był pan w stu procentach zadowolony. Jednak w każdym momencie jest ona pod pana całkowitą kontrolą. W razie jakiegokolwiek błędu czy awarii może pan przejąć kontrolę bezpośrednio przy użyciu pilota.
Na twarzy klienta pojawiło się prawdziwe podniecenie i ekscytacja. Widać było, że właściciel sklepu trafił jego wrażliwy punkt.
-Co pan mówi? To niezwykłe.
Sprzedawca kontynuował prezentację jak najlepszy akwizytor. Wiedział, że za chwilę może przejść do finalizacji.
-Pomijam w tej chwili seks, tak jak pan chciał… ta cyber-lalka pierze, gotuje, sprząta, wychodzi z psem na spacer… Słowem wszystko.
W tym momencie klient znowu spochmurniał.
-Hola, hola panie kolego, przecież mówiłem już panu. Co, ja pomoc domową kupuję? Taką mogę mieć za dużo mniejsze pieniądze. Zresztą… są inteligentne odkurzacze. Mów pan do rzeczy, a nie opowiadasz pan głupoty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz