18. Postanowił ją ubrać.
Jeszcze tego samego dnia, wieczorem postanowił ją ubrać. Już samo to było dla niego niesamowitym przeżyciem.
-Wstań, - powiedział stanowczym głosem. Poczucie, że nad nią panuje nie o dla niego bardzo duże znaczenie.
Bez słowa sprzeciwu się podniosła.
-Odwróć się tyłem, - wydał następne polecenie.
-Jesteś niesamowita, - wymamrotał półprzytomnie, - szybka, jak motor wyścigowy. Jak na razie nie daję sobie rady. Powiedzmy, że muszę jeszcze nad tobą popracować.
Tymczasem lalka, klęcząc nad nim, odezwała się profesjonalnym, trochę oficjalnym tonem.
-Bardzo miło. Jestem do twojej dyspozycji i dziękuję za skorzystanie z moich usług. Co jeszcze mogę dla ciebie zrobić?
-Hahaha… dobre, naprawdę dobre, - powiedział ze śmiechem i ponownie wziął pilota do ręki.
Właściciel roześmiał się i wziął pilota do ręki.
-Poczekaj, w takim tempie to ty mnie w kilka dni wykończysz. Musimy wrócić do fabrycznych ustawień, - dodał po chwili.
Lalka spojrzała na niego z wyrozumieniem.
-Oczywiście, jak sobie życzysz.
Wybrał USTAWIENIA FABRYCZNE i po chwili jej piersi na powrót zrobiły się nieco mniejsze, a skóra bardziej matowa. Facet z zadowoleniem pokiwał głową.
-No dobrze, teraz sprawdzimy, jak działasz w normalnym trybie.
Po chwili tknięty jakimś impulsem zszedł do na dół, do garażu. W miejscu, gdzie znajdowało się pudełko z robotem, leżał się jeszcze jeden karton.
-No pewnie, wiedziałem, że o czymś zapomniałem, - powiedział do siebie.
Pochylił się i otworzył pudełko i ze zdziwienia szeroko otworzył oczy. Wewnątrz znajdowały się części damskiej garderoby. Pudełko, tak jak wcześniejsze, opisane było logiem fabryki, z której pochodziła lalka.
-Niesamowite, nawet o tym pomyśleli, - powiedział do siebie.
Przeczytał krótki opis:
-Podstawowy zestaw do androida Krystyna, model ZXCV 666.
-No, no... - Pokręcił głową, - oczywiście, przecież trzeba będzie ją w coś ubrać. Chociaż jest tylko lalką erotyczną, ale jednak wygląda jak człowiek. No nie wiem, może będzie chciała gdzieś wyjść.
Rozerwał pudełko i zaczął wyciągać ubrania jedno po drugim. Wciąż z niedowierzaniem pokręcił głową.
-Oni coś chyba pomieszali. Przecież to tylko bielizna erotyczna. Koronkowe majteczki… O jakie fajne. No i te biustonosze... Jeżeli tak to w ogóle można nazwać. Zresztą czemu ja się tak dziwię, przecież to tylko seks lalka. Dlaczego mieliby dawać inne ubrania?
Pogrzebowym jeszcze w kartonie i jego oczy rozświetliły się blaskiem.
-No proszę, proszę, to jeszcze nie wszystko, - Powiedział kiedy zorientował się, że w pudełku są też elementy garderoby, które jego „dziewczyna” z powodzeniem mogłaby wykorzystać do wyjścia na imprezę. Były tam między innymi sukienki, bluzki, sweterki i garsonki. Wszystko bardzo, ale to bardzo podkreślające figurę i wdzięki jego nowego nabytku, ale mimo to nadające się do wykorzystania do innych celów niż tylko te w sypialni. Stanął obok, popatrzył i pokiwał głową.
-Moim zdaniem to niewiele, ale na początek musi wystarczyć. Resztę jej dokupię, - stwierdził i zaniósł pudełko do sypialni.
Jeszcze tego samego dnia, wieczorem postanowił ją ubrać. Już samo to było dla niego niesamowitym przeżyciem.
-Wstań, - powiedział stanowczym głosem. Poczucie, że nad nią panuje nie o dla niego bardzo duże znaczenie.
Bez słowa sprzeciwu się podniosła.
-Odwróć się tyłem, - wydał następne polecenie.
Odwróciła się tak, jak sobie tego życzył. Jeszcze raz przyjrzał się jej bardzo uważnie, po czym wyjął z kartonu delikatny, wysublimowany staniczek. Po chwili sam własnoręcznie i z wielką satysfakcją założył na jej jędrne piesi. Bardzo dokładnie poprawiał każde zagięcie, uważnie układał jej cycuszki. Przełożył ramiączka i zapiął klamerkę na plecach. Robiąc to, niesłychanie się podniecił. Ręce mu się trzęsły z wrażenia.
-Doskonale. Teraz majteczki. Unieś nogę, - nakazał.
Lalka posłusznie podniosła stopę. Przełożył przez nią figi.
-Dobrze, teraz drugą.
Równie posłusznie wykonała polecenie, a on zrobił to samo to, co poprzednio. Następnie przesunął majteczki wyżej. Wykonywał to bez pośpiechu. Kiedy figi znalazły się tuż pod jej cipką, nie wytrzymał.
-Pochyl się, - powiedział ochrypłym głosem, a jego oczy płonęły dziwnym blaskiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz