Szukaj na tym blogu

4 maja 2022

Seks - lalka.

12. Ta zabawka.


Facet zamyślił się.

-Więc mówi pan, że... ta zabawka… hmm… Mogę tak o niej mówić? Mówi pan, że ona jest tak, jakby trochę żywym człowiekiem?


Klient machnął ręką. 

-Daj pan spokój. Biorę ją.

Sprzedawca, widząc, że nic nie wskóra, zrezygnował.

-Jak pan sobie życzy, - Powiedział usłużnie.

Przybysz z radością zatarł dłonie.

-Świetnie. W takim razie chciałbym mieć ją jeszcze dzisiaj u siebie. Czy jest to możliwe?

Sklepikarz pokiwał głową.

-O tak, proszę pana.

Klient jeszcze raz spojrzał  na Sylwię. Widać było, że świecą się oczy. 

-Może mi pan powiedzieć, ile ona kosztuje? Nie widzę ceny.

-Siedemdziesiąt pięć tysięcy euro, - odpowiedział z lekkim pociąganiem.

Klient szeroko otworzył oczy.

-Co?! Za tę cenę można kupić dobry samochód. Czy pan nie przesadza?

Sprzedawca skrzywił się z niesmakiem. 

-No wie pan... nie jesteśmy zwykłym sklepem. Nasze produkty są czymś wyjątkowym. Są dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Robimy wszystko z myślą o pełnej satysfakcji i zadowoleniu naszych klientów. To nie tylko lalki...

-Tak, oczywiście, ale myślałem o czymś tańszym, - klient zachowywał się tak, jakby chciał zbić cenę.

Sprzedawca stanął na baczność. Czuł się urażony, ale nie chciał tego pokazać. 

-Proszę pana, my nie sprzedajemy chińskiej tandety. Każdy egzemplarz, który tutaj pan tutaj widzi, jest niepowtarzalny i jedyny w swoim rodzaju. To nie jest seryjna produkcja. Zapomnij pan. Nigdzie nie spotka pan identycznej dziewczyny. Mówię “dziewczyny”, bo nie traktujemy ich jak produkt. Zatrudniamy najwyższej klasy światowych fachowców w dziedzinie elektroniki. Stosujemy innowacyjne materiały i wypracowane przez lata standardy technologii. Zatrudniamy najzdolniejszych i najbardziej utalentowanych artystów tak, aby nie można było odróżnić tych lalek od żywych ludzi. Niech pan dotknie, to super delikatna cyber-skóra. Ten robot, proszę pana, to połączenie najnowocześniejszych zdobyczy światowej techniki i normalnej, zwykłej, ludzkiej osobowości. Czy potrzeba panu czegoś więcej? Tego nie znajdzie pan nigdzie indziej. Zapewniam pana. 

Intensywna przemowa przyniosła oczekiwany skutek. Oszołomiony klient uśmiechnął się od ucha do ucha.

-Niemożliwe. Co pan powie? Ludzkiej osobowości?!

O to chodziło. Sprzedawca przechodził do ataku. Firma nie odniosłaby takiego sukcesu gdyby w marketingu nie byli także zatrudnieni najwyższej klasy fachowcy. 

-Tak proszę pana. Każda nasza lalka, choć na pozór jest tylko mechanicznym urządzeniem, w środku, w centralnej pamięci, zamiast zwykłego systemu operacyjnego, ma wszczepioną, jeśli tak to można nazwać, autentyczną, najprawdziwszą ludzką świadomość. To nie jest manekin. Czy pan rozumie, o czym mówię?

Nabywca był, w coraz większym szoku. Było wiadomo, że kupi ją mi go tak wysokiej ceny. Postanowił jednak przyczepić się do jeszcze jednego szczegółu. 

-Czy to legalne?! Jak pozyskujecie…  jak pan to określił, “ludzkie świadomości”?

Sklepikarz i na to był przygotowany. Nie dał się zbić z tropu.

-Oczywiście, że tak, - odezwał się spokojnie, ale z pewnym naciskiem, - zgodnie z ustawą z roku 2045, za zgodą kilku tysięcy staranie dobranych obywateli, kopiujemy ich świadomość, a raczej tylko wybrane części i instalujemy w naszych komputerach, które później wykorzystujemy.

Oczywiście nie powiedział mu, że nie są to tysiące, a już miliony ochotników chcących wygrać swoją świadomość do pamięci komputera. Nie powiedział mu też, że na porządku dziennym jest kopiowanie całych świadomości ludzi, którzy chcą zapewnić sobie nieśmiertelność. Ten informacje nie były przeznaczone dla wszystkich, a już na pewno nie dla klientów. 

Facet zamyślił się.

-Więc mówi pan, że... ta zabawka… hmm… Mogę tak o niej mówić? Mówi pan, że ona jest tak, jakby trochę żywym człowiekiem?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...