Szukaj na tym blogu

17 lipca 2022

Podglądacz.

56. Gorąca cipka Aśki.


Gorąca cipka Aśki ponownie zamknęła mi usta.  Dopiero po chwili znowu mogłem swobodnie oddychać. 


Unosiła się i wstawała, tak jakby siedziała na moim kutasie, a nie na twarzy.

-No dziewczyno, co ty robisz?! - znów usłyszałem głos Kingi.

Ta była pracowita jak pszczółka. Jedną dłonią pieściła własne piersi a drugą koleżanki.

-No, no nie tak. Ty mnie ujeżdżaj, a nie tak się bawisz, - skarciłem ją.  

Natychmiast zareagowała i przyłożyła się bardziej. Jej ruchy stały się nie tylko płynne, ale też i dynamiczne. 

-Ooooch! - westchnęła, kiedy za którymś razem, dobiła do samego końca.

-U-hu! - pochwaliłem ją mruknięciem, czując się wyjątkowo dobrze.

Niespodziewanie, mój kutas zaczął szarpać się w silnych skurczach a w jej cipeczkę nieostrożnie popłynął strumień spermy.

-U-ha-ha! - odezwała się radośnie blondyneczka. 

-Ha, ha, ha… - wtórowała rudowłosa.

Chwyciła ją z obydwa cycki i patrzyła jej w oczy. 

-Uuuuuuaaa zapłodniona! - zawołała. 

-No i co,  to co zapłodnił mnie, he, he…?! - odezwała się Kinga.

Aśka ściskała jej cycki, a ja co chwilę przejeżdżałem językiem po jej szparce.

Raz, dwa, raz, dwa… - poruszała się, nie zwracając uwagi na płynące nasienie. 

-No i nabałaganiłyście. No nie tak miało być, nie tak, - rzuciłem. 

Raz, dwa, raz, dwa… - jechała na mnie.  

Oderwałem się od pizdy Aśki i dodałem.

-Chciałem strzelić, ale jeszcze nie w tym momencie głupie wy głupie pizdy.

Zatrzymała się w głębokim przysiadzie. 

Bulg, bulg, bulg… - rozlegał się odgłos pompowanego nasienia.

-O-o-oh! - postękiwała jasnowłosa.

Raz, dwa,  raz, dwa…

-Mmmmmh! - jęknąłem przez zaciśnięte zęby. 

-M-uhu-hu-hu… - śmiała się cicho dziewczyna.

Gładziła swoje cycki.

-Będziemy mieli problemy jak zrobię ci dzieciaka, ty zepsuta cipo! - złościłem się.

Otarła ślinę z ust i śmiała się cicho. 

Raz, raz, raz… - pracowała. 

-Śmiej się, śmiej. Zobaczysz, jak zajdziesz w ciążę!

-I co z tego, co z tego?! - rechotała tak, jakby nie zdawała sobie z tego sprawy. 

Poruszała się płynnie do góry i do dołu, do góry i do dołu… nie dając mojemu kutasowi opaść do końca.

-No jeszcze się śmieje, - mówiłem z niedowierzaniem.

Zetknęły się w krótkim, ale słodkim pocałunku.

Raz, dwa, raz, dwa… jej posunięcia były gorące i ciasne. Chciałem jeszcze, mimo wszystko chciałem jeszcze w niej pozostać i dojść i trysnąć jeszcze raz.

-Dziewczyno?! - odezwałem się w końcu.

Cmok! - rozległ się odgłos ich kolejnego pocałunku.

-Dzie… ooo! - zacząłem i nie skończyłem. 

Gorąca cipka Aśki ponownie zamknęła mi usta.  Dopiero po chwili znowu mogłem swobodnie oddychać. 

-Czy wy, naprawdę, niczym się nie przejmujecie?! - protestowałem. 

Oderwały się od siebie.

-Oooo! - jęknęła jedna z nich.

-Eh! - odpowiedziała druga.

Raz, dwa, raz, dwa… do góry i do dołu, do góry i do dołu…

-Hahaha… No widzisz i masz jego śmietankę w sobie. 

-Eh! - westchnęła Kinga.

Raz, dwa, raz,  dwa…

Skrzyp, skrzyp, skrzyp… - zaczęło odpowiadać łóżko.

-No, no! - pogroziła palcem Aśka.

-No, no… ooooh! - odpowiedziała ze śmiechem Kinga.

Oderwała się od koleżanki, oparła o  moje kolana i poprawiła głębokość i częstotliwość ruchów. 

-Zabezpieczyłyście się? Wiecie, że to bywa zawodne? Co?!

Roześmiały się i znowu połączyły w gorącym pocałunku. 

-Zobacz, jak się boi.

-No, nie?!

Kinga zatrzymała się u rozsiadła na moich biodrach.

-Zobaczysz, jak ci brzuch urośnie.

Zdawały się niczym nie przejmować, całowały się i śmiały.

-A ty się nie bój tak… - bagatelizowała Aśka.

Kinga znowu zaczęła się poruszać. Mój kutas stracił na jędrności, ale nie oklapł do końca. Szykował się drugi, jeszcze większy orgazm.

-Poczekaj, załatwimy go… - mówiła Ruda.

-Uhu! - odpowiedziała blondynka.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...