Szukaj na tym blogu

12 lipca 2022

Podglądacz.

51. Znad sterczącej lagi.


Patrzyła na moją twarz znad sterczącej lagi i się uśmiechała. Po chwili, na całą długość wysunęła swój zwinny język i, tak jakby lizała loda, przejechała nim po żołędzi. Przez moje ciało przebiegł bardzo przyjemny dreszcz. 


Po chwili wiedziałem już, że robi to celowo. Kolejne ugryzienie zmusiło mnie do bardziej gwałtownego protestu.

-No co ty robisz?! - krzyknąłem i u uniosłem tułów do pozycji siedzącej, - Nie uważasz, że wczoraj miałem już dosyć takich doznań?!

-Głaskaj ją, - powiedziała Kinga, chwytając moją dłoń i kierując na plecy Koleżanki. 

Cały czas masowała mojego ptaszka. Trochę zdezorientowany rozejrzałem się wokoło, a później opadłem  i jeszcze raz pozwoliłem się pieścić. Nie gryzła już, złożyła kilka delikatnych czułych pocałunków na mojej klatce piersiowej. Po chwili zaczęła poprawiać pozycję, próbując wygodnie ułożyć się wzdłuż mojego ciała. 

Tymczasem Kinga ciągle waliła mi konia. Kiedy Aśka stwierdziła, że jest już jej wystarczająco dobrze, uniosła jedną nogę i zginając ją w kolanie, odsłoniła swoje krocze. Wyciągnąłem rękę i chwyciłem ją za pierś. 

-No zaczynaj, - odezwała się blondyneczka.

Pochyliła się i dotknęła ustami mojego fiuta. W tej samej chwili Aśka przysunęła się do mnie bliżej, pozwalając pieścić swoje cycki. Po chwili jednak coś mruknęła i wstała. 

-To, co mam zrobić? - spytała.

-Taką syrenkę mu zrób… - odpowiedziała koleżanka. 

Ruda opadła ciałem tuż koło mojej głowy i podparła się na łokciu. Jednym ruchem objąłem ją w pasie i mocniej przyciągnąłem do siebie. 

-Możesz nogę położyć na jego klatce i pieścić go kolanem, - instruowała.

W tej samej chwili poczułem wewnętrzną, gorącą część jej uda na swoim brzuchu. Płynnie przesuwała się od pępka, aż po samą szyję, a później w odwrotną stronę. Musiałem przyznać, że ten gest był bardzo przyjemny, tym bardziej że gdzieś, na moim boku, odbijała się jej wilgotna cipka. 

-A to? - wyrzuciłem z siebie zaskoczony, czując, jak jej pierś uderza w mój policzek. 

Nawet nie wiem kiedy jej twardy sutek wylądował w moich ustach. Objąłem go pewnym uściskiem i zacząłem czule ssać. Dziewczyna westchnęła cicho, ujęła moją dłoń i położyła na swoim biodrze. 

-Zachowuje się tak, jakby nie wiedział, co robi się z kobiecym ciałem, - rzuciła nieco ironiczną uwagę Kinga. 

Patrzyła na moją twarz znad sterczącej lagi i się uśmiechała. Po chwili, na całą długość wysunęła swój zwinny język i, tak jakby lizała loda, przejechała nim po żołędzi. Przez moje ciało przebiegł bardzo przyjemny dreszcz. 

-Czy rzeczywiście uważasz, że nie wiem, jak się zachować? - spytałem rzeczowo, choć w głowie jeszcze mi się kręciło.

-Oj, no… ja tylko tak mówiłam, - próbowała wycofać się ze swojego stwierdzenia.

Pochyliła się, i jakby w odpowiedzi, jeszcze kilkakrotnie przejechała po moim kutasie swoim słodkim języczkiem. 

-No, a umiesz? - zaczepiała Aśka.

-Mmmm… - mruknąłem tylko.

-Jak umiesz, to pokaż, - odpowiedziała czupurnie.

Po tych słowach ponownie wsunęła swój sutek w moje usta. 

-Hm! - stęknąłem z niedowierzaniem.

Pokręciłem głową, próbując się uwolnić.

-Pokaż, pokaż… - nie dawała za wygraną, atakując mnie cyckiem. 

-Poczekaj… - uśmiechnąłem się.

Chwyciła mnie za głowę i przycisnęła do piersi.

-Pokaż!

Trochę na przekór odwróciłem twarz.

-Nie męcz go tak, - próbowała uspokoić ją Kinga.

-No właśnie, - mrugnąłem do niej porozumiewawczo. 

Aśka pogłaskała mnie po policzku. 

-No dobrze… kotku, - odezwała się teatralnym tonem. 

Przysunąłem wargi do jej sztywnej antenki, uchwyciłem ją i równie teatralnie cmoknąłem. 

-Hi, hi, hi… - roześmiała się rozbawiona. 

-No i umiesz się zachować! - rzuciła.

Poprawiła rude włosy i przysunęła się jeszcze trochę.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...