Szukaj na tym blogu

16 lipca 2022

Podglądacz.

55. Nad moimi wargami.


Śmiały się, ale jej pizdeczka zatrzymała się nad moimi wargami w taki sposób, że bez trudu mogłem dosięgnąć jej językiem. 


W końcu ujrzałem jej słodką pizdeczkę w całej okazałości. Rozwierała  się nad moją twarzą, jak wąwóz ukazując czerwone wilgotne wnętrze. Zdążyłem jeszcze spostrzec, że dziewczyny zwarły się w namiętnym, słodkim pocałunku, a potem była już na mnie. Opadła tak niezdarnie, że zakryła mi oczy, a nie usta. No tak wszystkiego trzeba się nauczyć. 

-Co ty robisz?! - spytała z niedowierzaniem Kinga.

Aśka, jeszcze nie wiedziała, co się stało. Postanowiłem jej pomóc. Chwyciłem ją za biodra i uniosłem lekko do góry.

-Nie tak, nie tak. Jak chcesz być lizana, to nastaw się porządnie, - pouczyłem.

-Hahaha… a może on nie umie… Może ma za krótki języczek… - naśmiewała się ruda.

Tymczasem Kinga podskakiwała już na mnie całkiem sprawnie i rezolutnie. 

-Hahaha… uduszę go.

-Ożeż ty, ja cię uduszę! - zaprotestowałem ze śmiechem.

Uniosła się, by złożyć gorący pocałunek na ustach koleżanki. Śmiały się, ale jej pizdeczka zatrzymała się nad moimi wargami w taki sposób, że bez trudu mogłem dosięgnąć jej językiem. Była przyjemnie słodko kwaśna. W pewnym momencie zapomniała się i zabrakło mi powietrza. Bardzo delikatnie zagryzłem jej płatki zębami. Błyskawicznie poderwała tyłek, chwytając się za szparkę. 

-Oooo-ho-ho!!! - wykrzyknęła zaskoczona.

-Pamiętaj, że muszę oddychać, - burknąłem.

Uniosły się obydwie. Zaczęły się pieścić i całować. Nie powiem, żebym był zadowolony. Chociaż ten pokaz to mi się podobał. 

-No, teraz zajmują się same sobą… co za dziewuchy?!

Aśka położyła dłonie na ramionach Kingi, a Kinga złapała ją za cycki. Zwarły się w głębokim pocałunku. Na pewno był z języczkiem. 

-No weźcie… przestańcie… - prosiłem, próbując udawać zgorszenie. 

W końcu Kinga, ponownie, nadziała się na mojego kutasa i zaczęła solidnie ujeżdżać. Miałem to, czego chciałem. 

-Bierz go, no posuwaj go, o tak, porządnie, - zachęcała Aśka. 

W odpowiedzi Kinga jeszcze mocniej zacisnęła swoją cipeczkę. Poruszała się w górę i w dół. Robiło mi się coraz przyjemniej. 

-Jadę na nim. Popatrz tylko, jadę. Chyba dobrze, co?.

-O tak, tak… dobrze mała.

Ruda ponownie opadała pizdeczką na moje usta.

-Chodź do mnie, daj mi całuska. Chodź mała nimfetko, - mówiła.

Objęły się i zaczęły wzajemnie pieścić. 

-No co ty?! Zrób tak, żeby do ciebie sięgał, - pouczała Kinga.

Poprawiła się. W końcu cipka Aśki dotknęła mojego nosa i ust. Zacząłem lizać, najlepiej jak umiałem. 

-A-ha! - westchnęła Kinga, poruszając się w łagodnym, płynnym tańcu.

W górę i w dół, w górę i w dół…

-Oj, jak mi dobrze. Jaki on gruby! - jęknęła.

Lizałem cipkę Aśki, która pochyliła się, by pieścić językiem cycki Kingi. Kinga wysunęła swoje kwiatuszki najdalej, jak umiała. Było coraz fajniej.

-Ooooch! - westchnęła zadowolona blondyneczka.

Zarzuciła ręce na ramiona i gładziła szyję. Aśka pochyliła się, chwyciła jej piersi i po  chwili zaczęła ssać sutki. 

-Oj! - westchnęła ruda.

-Ha, ha, ha… - roześmiała się blondyneczka. 

Zaraz potem odsunęła się od rudzielca, wyprostowała i oparła dłońmi o moje ugięte kolana. W ten sposób lepiej kontrolowała swoje ruchy. 

-Chłopcze… - odezwała się Asia.

W tej samej chwili Kinga wyciągnęła dłoń i ujęła jej pierś od dołu. 

-… no liż! - dokończyła.

Z ust Kingi wyrwał się krótki spazm śmiechu.

-Ja nie wiem… - mówiła, gładząc ją po boku, - czy on się spełni w tej roli?

Aśka poprawiała rude włosy. Znowu gładziła ją po cyckach.

-Nie wiem, czy będzie odpowiednio dobrym samcem?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...