Szukaj na tym blogu

13 lipca 2022

Podglądacz.

52. Gorący dzióbek koleżanki.


Po sekundzie gorący dzióbek koleżanki siedzącej między moimi udami mocno zamknął się, pochłaniając prawie w całości moją męskość. Trudno było mi zapanować nad swoimi odruchami. Moje biodra mimowolnie szarpnęły się do góry, mocno uderzając ją w gardło. 


-Jak dasz mi szansę, to pokażę ci, jak powinien zachować się facet… prawdziwy facet! - powiedziałem, mocniej akcentując ostatnie słowa.

Obejmowałem ją wpół i mocno gładziłem po biodrach. 

-Uuuuu! - jęknęła.

-No to jak, drogie panie, pozwolicie mi wejść do akcji, - dodałem.

Kinga tylko zerkała na mnie, coraz zachłanniej ciągnąc mi druta. 

-Ja naprawdę pokażę wam, jak powinien zachować się prawdziwy samiec… hm… o przepraszam… mężczyzna. 

Aśka jeszcze raz wcisnęła cycka w moje usta.

-No powiedz, chcesz nas wyruchać, co?!

-Samiec… mężczyzna… - powtarzałem, coraz mniej pewnie.

-Wyruchać, chcesz nas wyruchać, tak?!

-Hm, mmm, mmm… - mruczałem z pełną buzią.

Teraz już sam przykleiłem się do jej biustu, ssałem i lizałem, jak należy. Dłońmi pieściłem jej bok i biodra. 

-Unieś trochę nogę.

Podniosła kolano.

-Tak?

-Tak, właśnie tak.

Zerknąłem na jej rozchyloną cipkę i powoli zbliżałem tam swoją dłoń. 

-No ładna psitka, nie powiem ładna… taka miękka i mokra… pasowałby do niej mój fiut… nie uważasz?!

Najwyraźniej spodobały się jej moje słowa. Westchnęła głęboko i namiętnie zaczęła pieścić swoje ciało.

-I ty też rozłóż swoje uda, - odezwała się Kinga, liżąc moją głowicę i starając się dostać do jąder.

-No tak! - stęknąłem.

Rozstawiłem nogi tak szeroko, że moje jaja swobodnie zawisły między nimi.

-Nooo tak, - westchnęła blondyneczka.

Obśliniła całą pałę, a także swoje drobne paluszki i tak, lśniącą łapką, wodziła od podstawy aż po samą górę. Poczułem, że szybko robi mi się gorąco, słodko i bardzo przyjemnie. Naprężyłem się cały i zacząłem lekko drżeć.

-Nie wiem, czy nasz samiec za chwilę nie skończy, - syknęła cicho rudowłosa.

-Nie bój się, nie wystrzeli, - odpowiedziałem przez zaciśnięte zęby. 

Z lekkim niepokojem spoglądałem na Kingę, która pochylając się, szeroko otworzyła swoje usteczka. 

-Hm… i co?! - stęknęła Aśka, widząc moją reakcję.

Po sekundzie gorący dzióbek koleżanki siedzącej między moimi udami mocno zamknął się, pochłaniając prawie w całości moją męskość. Trudno było mi zapanować nad swoimi odruchami. Moje biodra mimowolnie szarpnęły się do góry, mocno uderzając ją w gardło. 

Wsunąłem dłoń między rozwarte uda Aśki i przesuwając się zatrzymałem się na jej cipeczce.

-O, ty też już jesteś mocno napalona! - stęknąłem, grając palcami na jej płatkach jak na strunach gitary.

-Toż nie ma się czemu dziwić, - wyrzuciła między kolejnymi pociągnięciami Kinga.

-Już mi pała tak mocno pulsuje… 

Aśka skrzywiła się w trochę wstydliwym uśmiechu i odwróciła głowę.

-… no… do tych wszystkich słodkości… no… - mruczałem.

-Chwyć ją! - jęknęła, ujmując moją rękę i kierując na swoją pierś. 

Wciąż patrzyła w przeciwną stronę.

-No co, ja sam nie mogę?

Zerknęła na mnie.

-Eeee…

Poprawiła włosy i nieco się przysunęła. Zacząłem gładzić ją po brzuchu. 

-… pewnie umiesz… 

Kinga oderwała się od robienia loda i spojrzała do przodu.

-Uważam, że on by ci pokazał znacznie więcej…  czuję, że nasz samczyk ma znacznie większe możliwości… tylko ta sytuacja jest dla niego nieco krępująca, - mówiła naukowym tonem.

Pochylała się nad parującym kutasem i, tak jakby, paliła papierosa, co kilka sekund pociągała ustami.

-Po tym co wczoraj przeszedł, kolejny raz dla niego jest trudny… ale powinien dać sobie radę. Tak, że uważam, że jak się chce to można dużo, naprawdę dużo…

-… że co? - spytałem.

Chwyciła fiuta u podstawy, naciągnęła skórę i, chwytając samą głowicę, cmoknęła kilka razy.

-Ty jeszcze nie znasz swoich możliwości.

-Dlaczego…

-Ona pewnie sama nie wie… - westchnęła Aśka.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...