Szukaj na tym blogu

12 czerwca 2023

Hotelik "Miłość".

31. No to zaczynamy zabawę.


"Jeżeli ona w ten sposób doprowadzi mnie do orgazmu", - myślałem, - "to będzie pierwszą dziewczyną, która mi tak zrobi". 

Nigdy wcześniej nie przeżyłem czegoś takiego i dlatego mnie tak to jarało. Jedną ręką, ale u samej podstawy trzymała mojego członka. Drugą zaplotła w połowie długości między głowicą a jajami i zaczęła przesuwać raz w jedną raz w drugą stronę. Zrobiło mi się niesamowicie gorąco. Zacząłem się trząść jak galareta, a mięśnie ud same się napinały. Wiedziałem, że nie trzeba mi zbyt wiele, abym się spuścił. 

"To przecież nic złego spuścić się na rączki tak młodej dziewczyny", - myślałem, - "to przecież nic złego. Moja serma na jej paluszkach, co jakie to rozkoszne".  

I wreszcie stało się to coś, na co ona chyba czekała. Powiem szczerze, że chyba ja też. Mianowicie moja już i tak gruba fujara przybrała swoje maksymalne kształty. Jeżeli do tej pory była duża, to teraz stała się ogromna. Zrobiła się gruba i sztywna jak nigdy wcześniej. Na całej jej powierzchni pojawiła się sieć ciemnofioletowych napęczniałych żył.

"O tak mała. Właśnie tak. Tak mi rób", - prosiłam w myślach, ciężko dysząc. 

Alicja, patrząc na ten pokaz siły i witalności, szeroko otworzyła buziak i głośno powiedziała: 

-O ja pierdolę, ale wielki kutas! Hi, hi, hi… Matko Boska przecież taki nigdy nie zmieści się w moją cipkę.

Leżałem spokojnie i ją obserwowałem. Wiedziałem, że będzie duży problem z penetracją malutkiej norki tej drobnej dziewczyny, ale to mnie jeszcze bardziej podniecało. Każde jej  słowo podniecało i nie jeszcze mocniej. Dopiero teraz zaczynałem uświadamiać sobie, że, pomimo tego co mówiła, ona rzeczywiście jest bardzo młoda. Przypominała raczej dziecko niż dorosłą osobę, a zachowywała się jak stara kurwa. Czasami tak już jest, że widzisz kogoś na ulicy z boku czy z tyłu i wydaje ci się, że to jakiś dzieciak, a kiedy się odwraca, okazuje się, że to dorosły facet czy kobieta tylko w gabarytach taka mała. Ona właśnie taka była. Wzrostu mogła mieć nawet metr pięćdziesiąt, czy nawet i nie. Jej ramiona były chude i delikatne, co nie zmienia faktu, że bardzo mocne i sprawne. 

Obciągnęła skórę do samego dołu tak mocno, że aż bolało i mówiła dalej:

-Kurde nie mogę, och nie mogę. Przecież taki fiut to mi tam w środku wszystko porozrywa. Ale wiesz co? Chcę go. Naprawdę chcę go w sobie. 

Pomyślałem sobie: 

"No tak, mała, na pewno ci rozpierdolę  tę twoją pizdeczkę, a jak go głęboko wsadzę, to będziesz wyła z rozkoszy". 

-Kurde… nie. No nie. Ale fiut, - mówiła, nie mogąc przestać się śmiać, - Prawdziwa rakieta. Boże jaki wielki! Przecież koleżanki padną z zazdrości, jak im powiem. 

Trwało to chwilę, a później odwróciła się w stronę mojej twarzy i wciąż mocno ściskając mój oręż, dodała: 

-No to zaczynamy zabawę.

Myślałem, że po prostu padnę z wrażenia. Wyglądała na młodą, ale najbardziej doświadczoną, jaką można sobie wyobrazić specjalistkę od walenia konia. W jej ręce oddałbym i mojego penisa o każdej porze dnia i nocy i to bez najmniejszego wahania. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Przeczytaj

Zapach rozkoszy

14. Błagając o więcej A później gwałtownie wyszedł z jej ust – wysunął się powoli, lecz zdecydowanie, zostawiając w niej pustkę gorącą i nat...